KATARZYNA JAKLEWICZ: "Bound" zaczyna się od sceny, kiedy główna bohaterka, trzydziestoparoletnia kobieta, która będzie miała dziecko, idzie powiedzieć o tym swojemu ojcu, który kiedyś opuścił rodzinę.

MICHAŁ STANISZEWSKI: Od tego momentu gra toczy się na trzech poziomach. Na pierwszym przedstawiona jest dorosła bohaterka. Na drugim widzimy jej retrospekcje z dzieciństwa. Na trzecim, metaforycznym, księżniczka zostaje wysłana przez królową z misją ratowania królestwa niszczonego przez złego potwora.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej