Donata Subbotko: Panie Józefie, możemy pogadać jak suweren z suwerenem?

Józef Hen: Jak najbardziej.

Wie pan, co to Ruchadło Leśne?

- To jest po prostu nie na poziomie.

Dlatego pytam.

- Niestety, nie mam szacunku dla pana prezydenta. Dla pani premier też nie mam. Ani dla pani minister edukacji.

Nie spodziewałem się, że czegoś takiego dożyję, chociaż pisałem już przed laty, że grozi nam anarchofaszyzm. Myślę o moich dzieciach, wnukach.

Andrzej Duda, człowiek z mgły



Wnuki już chyba odfrunęły?

- Mają szczęście, że są zdolne. Wnuczka zrobiła doktorat z matematyki na Uniwersytecie w Dartmouth, będzie wykładać w Toronto, nazywa się Ewa Infeld - jest też wnuczką Leopolda Infelda, współpracownika Einsteina. Mój wnuk Tomek robi doktorat we Florencji ze stosunków polsko-ukraińskich w XVIII w. Ale może będą chciały wrócić. O nie się martwię. Bo jeśli o mnie chodzi, to w Alejach Ujazdowskich można przeżyć życie.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej