Tomasz Kwaśniewski: W grudniu przestanie pan być sędzią, prezesem Trybunału Konstytucyjnego, i wtedy co? Andrzej Rzepliński: Wtedy mnie zamkną [DRUGA CZĘŚĆ ROZMOWY Z PROFESOREM]



Tomasz Kwaśniewski: Słyszałem, że pan kosi.

Andrzej Rzepliński: - Kiedyś.

Brat ma duże gospodarstwo, ale też wystarczająco dużo maszyn, więc nie muszę już tam jeździć. Ale wcześniej, na przykład w czasie studiów, to była też kwestia obowiązku synowskiego.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej