Agnieszka Kublik: A trup jaki wydaje zapach?

Marek Krajewski: Zawsze mnie to nurtowało. Jaką woń wydzielają ludzkie zwłoki?

Zapytałem kiedyś szwagra, który był prokuratorem: - Jak śmierdzi trup?

Szwagier: - Mdły zapach.

A przecież "mdły" to nic nie znaczy. Zapytałem więc kolegę, emerytowanego policjanta: - Jurek, jak śmierdzi trup?

Ten to samo: - Mdły zapach.

No więc sam powąchałem trupa, a właściwie trupy. I wiem, do czego ten smród porównać. Ale darujmy sobie to porównanie tutaj...

Nie, czytelnicy by nam tego nie darowali.

- To mieszanina woni gazów ludzkich z przypaloną marchwią. Bardzo nieprzyjemna.

Inaczej pachnie trup człowieka, który umarł z przyczyn naturalnych, a inaczej ofiary morderstwa?

- Nie ma znaczenia rodzaj śmierci. Ale może, jak przeczyta ten wywiad mój kolega Kawecki, to złapie się za głowę i powie, że niczego nie zapamiętałem z naszych wielogodzinnych rozmów.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej