Posłuchaj w wersji audio:




Your browser does not support the audio element.


Rodzina z ulicy Srebrnej. Krewny i zaufani prezesa PiS kontra słynny kupiec reprywatyzacyjnych roszczeń.

Iwona Szpala, Michał Wojtczuk, czyta: Ewa Konstanciak



Rok 1875. Inżynier Maurycy Robert Bormann i finansista Aleksander Ludwik Szwede przenoszą fabrykę kotłów do świeżo wzniesionych budynków u zbiegu Srebrnej i Towarowej. Ćwierć wieku później firma kwitnie - ma przedstawicielstwa w Kijowie, Moskwie i Petersburgu, działa w Łodzi i Wilnie.

Po okupacji i powstaniu warszawskim ocalał tylko niewielki trzypiętrowy budynek administracyjny. Nieruchomość dzieli los tysięcy działek znacjonalizowanych dekretem Bieruta, który ma służyć odbudowie zrujnowanego miasta, ale staje się politycznym narzędziem rugowania prywatnej własności. 31 marca 1947 r. grunty przy Srebrnej "obejmuje w posiadanie Gmina m.st. Warszawy".
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej