Syria, Irak, Darfur, Burundi... Lista masowych zbrodni popełnianych na naszych oczach jest długa i straszna, a część z nich może okazać się ludobójstwem. Jednocześnie jesteśmy świadkami zaprzeczania ludobójstwu na naszym kontynencie, w czym uczestniczą partie polityczne, do czego na różne sposoby przyczynia się panująca kultura polityczna - zaprzeczanie faktom, negacjonizm, relatywizm, sianie zamętu, wyścig ofiar... Jak uczy nas zmarły w lipcu laureat Pokojowej Nagrody Nobla, "zabójca zabija zawsze dwa razy, po raz drugi przez milczenie". Przeczenie ludobójstwu to dalszy ciąg ludobójstwa.

Jest więc jednym i tym samym zaangażowanie na rzecz zapobiegania ludobójstwu i sprzeciwianie się zaprzeczaniu masowym zbrodniom.

Jurij...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.