Justyna Suchecka: Co jest najważniejsze w edukacyjnych planach PiS-u?

Mikołaj Herbst: W dyskusjach o tej propozycji zmian - słowo "reforma" byłoby nadmiernie nobilitujące - uwaga opinii publicznej skupiona jest na likwidacji gimnazjów. Tymczasem najbardziej brzemienną w skutki i niekorzystną zmianą będzie skrócenie wspólnego dla wszystkich uczniów etapu kształcenia ogólnego z dziewięciu do ośmiu lat. To właściwie propozycja równoważna z ograniczeniem obowiązku szkolnego. Dość niespodziewany ruch jak na XXI wiek.

Dlaczego ten rok robi tak wielką różnicę?

- Te dziewięć lat nie bez powodu było fundamentem reformy z 1999 r. Idea polega...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.