"Często myślę o moim wspaniałym Szefie. I o tym, jakiej osobliwej aktualności nabrały dziś teksty jego kronik i wierszy". Adam Michnik przekonuje, że warto czytać Antoniego Słonimskiego



Bolszewickie opętanie

Proces przeciw trockistom i rozstrzelanie 16 wybitnych działaczy sowieckich to jedno z najgroźniejszych, najbardziej przerażających zdarzeń naszych czasów [pierwszy z wielkich procesów potencjalnych przeciwników Stalina w partii bolszewickiej, w czasie "wielkiej czystki", m.in. Lwa Kamieniewa i Grigorija Zinowiewa; wszyscy oskarżeni zostali skazani na śmierć]. Historia nie zna wypadku, aby 16 starych i zahartowanych działaczy rewolucyjnych domagało się dla siebie kary śmierci i opluwało całą swą wieloletnią działalność. Słowa, które wypowiedział jeden z najwybitniejszych przywódców komunistycznych, Kamieniew, to słowa nie z tego świata: "Wyrok, jaki na mnie spadnie, nie będzie wyrazem okrucieństwa, lecz dowodem, że wszystko ma swoje granice, nawet wspaniałomyślność sowiecka. Dlatego pluję na wszystkie okrzyki o okrucieństwie wydanego na mnie wyroku".
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej