Głosu ks. Józefa Tischnera - zmarłego 16 lat temu filozofa, w 1981 r. uznanego powszechnie za kapelana "Solidarności" - ogromnie brak. Co powiedziałby nam dzisiaj? Próbowałem odpowiedź znaleźć w jego publikacjach i poszukiwanie to przemieniło się w zaskakującą dla mnie samego rozmowę. Tak słyszę dziś głos Tischnera, wypowiadającego się o bieżących polskich sprawach. Czytelnicy ocenią, czy słyszę go i odczytuję trafnie.

Przydałby się nam Tischner dzisiaj



1. Religia smoleńska

Piotr Augustyniak: Księże profesorze, zastanawiam się, jak skomentowałby ksiądz atmosferę wokół wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Przekonanie o zamachu i o ukrywaniu tej "prawdy" jest dzisiaj tak mocne, że żadne argumenty nie mogą go obalić. Wierzy się w to wszystko jak w jakąś prawdę objawioną. Zapewne dlatego przyjęło się określenie "religia smoleńska". Czy nie sprawdza się tu teza Marksa, że religia jest opium ludu?
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej