To nie jest wydarzenie, w obliczu którego możemy się czuć swobodnie. Szczyt Erdogan - Putin w Petersburgu pokazuje, że źle się dzieje w Europie. Ale błędem byłoby postrzegać go jako punkt zwrotny w historii.

Obaj przywódcy mają wiele wspólnego - zwłaszcza podobne są ich (nieprzyjemnie) stanowcze i podejrzliwe osobowości. Ale różnice między ich krajami są znacznie większe niż podobieństwa.

Putin zgniótł opozycję w Rosji. Praworządność jest fikcją. Wybory są farsą. Turcja nie poszła tak daleko.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej