Kościelna lekcja polityki: hołd i omerta [BARTOŚ]



***

"Wiara okazuje się zawsze krewniaczką ducha dziejów, którym chciałaby rządzić, a w czasach nowożytnych staje się jego ulubionym środkiem, szczególnym przejawem jego chytrości"
Max Horkheimer, Theodor W. Adorno, "Dialektyka oświecenia. Fragmenty filozoficzne" (przekład Małgorzaty Łukasiewicz)

***

"Dla zachowania dobrego stanu politycznego i intelektualnego życia narodu konieczne jest przyjęcie zasady, zgodnie z którą religijne uzasadnienia stanowisk politycznych, a zatem również sam dyskurs religijny, powinny stać się takimi samymi przedmiotami debaty i w takim samym stopniu podlegać krytyce jak inne dyskursy i systemy przekonań"
Jonathan Culler, "Literaturoznawstwo porównawcze a pobożność"

Mamy w Polsce problem z Kościołem katolickim i problem ten stał się ostatnio na tyle widoczny, że piszą o nim już nawet sami księża - przynajmniej tak widzę kolejną próbę otwarcia debaty nad misją Kościoła w Polsce podjętą niedawno ważnymi tekstami dwóch dominikanów: Ludwika Wiśniewskiego w "Tygodniku Powszechnym" oraz Tomasza Dostatniego w "Gazecie Wyborczej". Odnoszę jednak wrażenie, że obaj zakonnicy opisują problem w kategoriach choroby dręczącej Kościół, lecz nie widzą, jak poważnie z jej powodu chore jest państwo.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej