Małgorzata Skowrońska, Michał Olszewski: Do jakiego Kościoła przyjedzie Franciszek?

O. Józef Puciłowski: Będziecie pewnie zdziwieni: do wielobarwnego, otwartego, młodego, pełnego entuzjazmu. To papież zobaczy na własne oczy.

Natomiast ufam, że jego współpracownicy i może jacyś paskudni dziennikarze wyjaśnią, że to nie jest cała prawda. Gdyby nasz Kościół był mądry i naprawdę rozentuzjazmowany, nie byłoby pewnie tej sytuacji w kraju, jaka jest obecnie.

Chciałbym, żeby papież zobaczył, że hierarchowie polscy, władze uczelni katolickich, dziekani wydziałów teologicznych, tak licznych u nas przecież, nie zabierają głosu na temat potwornego kłamstwa, które dzieje się obecnie w Polsce, ostatnio dzień w dzień.

A mają taki obowiązek, ponieważ powinni stać nie tylko po stronie prawdy objawionej, ale również po stronie prawdy historycznej i zwykłej przyzwoitości. Co mówię nie tylko jako dominikanin, ale również czynny historyk.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej