Na początku kojarzone były głównie z zaawansowanymi krokomierzami. Bransoletki typu Fitbit czy Samsung Gear Fit potrafiły pokazać trasę biegu i pokonany dystans, zmierzyć puls, czasem określić długość i jakość snu. Ale dziś wearables, czyli inteligentne urządzenia do noszenia na sobie, mogą także uśmierzać ból, pobudzać i relaksować, z powodzeniem zastępując kawę czy wino. Czy za chwilę pojawią się na głowach lekarzy na salach operacyjnych i ułatwią monitorowanie czynności życiowych pacjentów?
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej