Maciej Łętowski był adiunktem na KUL i publicystą, a ostatnio wiceprezesem zarządu Presspubliki. Przygotowuje do druku dwa tomy "Zapisków dziennikarza": "Ostatnia dekada PRL (lata 1982-1991)" oraz "Pierwsza dekada wolnej Polski (lata 1992-2001)".

Fakt, mamy problem nie tyle z PiS, co z Jarosławem Kaczyńskim. Najważniejsze instytucje państwa realizują wolę człowieka, który poza mandatem poselskim nie pełni żadnej publicznej funkcji. W czasach, kiedy ambicją polityków jest obsadzenie znajomymi kilku spółek skarbu państwa czy też poniżenie osobistych wrogów w "Wiadomościach" TVP, aspiracje Kaczyńskiego budzą uznanie. Jemu marzy się przejście do historii w roli tego, kto zmienił ustrój polityczny.

Uderzając w Trybunał Konstytucyjny, Kaczyński zrobił krok w tym kierunku. Kości zostały rzucone. Teraz będzie albo triumfalne wkroczenie do Rzymu, albo klęska, śmieszność i niepamięć. Kaczyński klęsk się nie boi, wielokrotnie poznał ich gorycz. Boi się śmieszności. Ale jeszcze bardziej najsurowszego werdyktu Historii - niepamięci. Jedynie małej wzmianki w darmowej Wikipedii: "J. Kaczyński - polityk z przełomu XX i XXI wieku, nieudany jednoroczny premier Polski".

PiS się okopał w sprawie Trybunału. "Cofnąć się nie można"


***

Stając w obliczu polityka, który bije się nie o urzędy, ale o wielkość, komentatorzy szukają klucza do jego postępowania. Od pewnego czasu czytam, że Kaczyński "myśli Ehrlichem". "Znając wypowiedzi J. Kaczyńskiego, można się tylko uśmiechnąć, odkrywając ich oczywistą zbieżność z poglądami prof. Stanisława Ehrlicha" - napisał dr Krzysztof Mazur na portalu Jagielloński24 w eseju "J. Kaczyński - ostatni rewolucjonista III RP". I dalej: "Geneza uderzenia w TK i porządek prawny III RP sięga lat 70., korzeni akademickich Kaczyńskiego. Kaczyński nazywa bowiem Ehrlicha jednym ze swych mistrzów, na równi z Piłsudskim".

Polska w wielkiej formie. Z Krzysztofem Mazurem rozmawia Michał Olszewski

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej