Christian Davies
Ur. w 1986 r. w Kalifornii, pisze o historii, polityce i stosunkach międzynarodowych.


Polska jest częścią mnie, ja jednak nie jestem częścią Polski. Jestem polskim obywatelem, moja matka jest Polką, a dziadkowie są pochowani w Krakowie. Dorastałem jednak w Oksfordzie i jako dziecko nie nauczyłem się dobrze polskiego.

"Ojczyzna-polszczyzna", pisał Julian Tuwim. Moje braki językowe oznaczają, że zawsze będzie pewien dystans między mną a moim drugim domem.

Kiedy otworzę usta, jestem Brytyjczykiem. Staję się częścią polskiej wspólnoty, gdy nastają chwile ciszy, gdy Polacy milkną, by uczcić pamięć zmarłych.

Mój esej jest wynikiem wielu lat obserwacji w milczeniu. Patrzyłem, jak kolumna samochodów ze szczątkami ofiar katastrofy smoleńskiej i z ich krewnymi przejeżdżała przez Warszawę; widziałem, jak z Pałacu Prezydenckiego na lawecie armatniej wyjeżdżała trumna Lecha Kaczyńskiego; obserwowałem, jak Polacy zbierają się, by opłakiwać zmarłych, i później na miejskich placach, by demonstrować przeciwko sobie.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej