Adrian Zandberg - ur. w 1979 r. w Danii, historyk, programista, niedoszły prawnik, przedsiębiorca, jeden z założycieli Partii Razem. Był współpracownikiem lidera PPS Piotra Ikonowicza, szefował Federacji Młodych Unii Pracy, współtworzył portal Lewica.pl.

MACIEJ STASIŃSKI: Ucieszyłem się, że pod Sejmem mieliście hasło "Nie ma państwa prawa bez sprawiedliwości społecznej i nie ma sprawiedliwości społecznej bez państwa prawa". Bo wcześniej myślałem, że pan lekceważy państwo prawa. Mówił pan, że zamach na Trybunał Konstytucyjny to "zasłona dymna".

ADRIAN ZANDBERG: Bo to jest zasłona dymna. Dzięki niej nie widać, jak obietnice socjalne są odkładane na święty nigdy. Ale myślę, że na dłuższą metę PiS przejedzie się na Trybunale. Ludzie nie głosowali na nich, bo marzyli o ściąganiu cugli. Znaczna część wyborców uwierzyła w umiarkowaną twarz Beaty Szydło, chciała socjalnej zmiany albo pokazała czerwoną kartkę liberalnemu establishmentowi. Prowadząc taką awanturniczą politykę, Kaczyński straci te grupy.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej