Dla wyznawców złotej jedenastki Kazimierza Górskiego to zdanie zabrzmi jak herezja, ale Grzegorz Lato i Władysław Żmuda są zgodni: "To w 1982 roku Polska była bliżej zdobycia mistrzostwa świata niż w 1974".

Wiedzą, co mówią, bo zagrali we wszystkich meczach na obu tych mundialach.

Żadna inna drużyna nie musiała pokonać tylu przeszkód co ekipa Antoniego Piechniczka i nigdy wcześniej ani później polscy piłkarze nie grali wielkiego turnieju w takiej atmosferze jak w 1982 roku.

Od grudnia '81 trwa stan wojenny. Każde połączenie telefoniczne rozpoczyna uprzejmy głos informujący, że rozmowa będzie kontrolowana. 1 lutego ceny żywności rosną o 241 procent, ale sklepowe półki i tak są puste. 3 maja zomowcy pałują na ulicach tysiące demonstrantów. Gra piłkarzy na czerwcowym mundialu ma dać ludziom nadzieję i wytchnienie.

...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.