Są mity, które wzmacniają narody. Należy do nich amerykański mit pucybuta albo niemiecki o powojennym cudzie gospodarczym, dzięki któremu Niemcy jakoby tylko własną pracą podnieśli się z ruin. Ale są też mity, które zatruwają społeczeństwa. Dziś główny z nich brzmi: Europa poddaje się w starciu z islamem.

Europejscy muzułmanie i napływający uchodźcy w nieodległej przyszłości staną się piątą kolumną kalifatu. Wyznawcy proroka, niechętni lub niezdolni do integracji, zmieniają na swoją modłę miasta Europy Zachodniej, a zaraz zaczną to robić również w Europie Wschodniej.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej