Marcina Dubienieckiego, męża Marty Kaczyńskiej, aresztowano dwa tygodnie temu. Według prokuratury kierował zorganizowaną grupą przestępczą, która wyłudziła z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych blisko 13 mln zł.

Dwie związane z Dubienieckim spółki deklarowały, że zatrudniają niewidomych, prawie 250 osób. Co miesiąc PFRON przekazywał firmom dotację na wynagrodzenia dla nich. Ale - jak ustalili śledczy - większość niewidomych nie wykonywała żadnej pracy, a znaczną część wynagrodzenia przelewali dalej - na konta wskazane przez współpracowników Dubienieckiego. Wyłudzone pieniądze Dubieniecki miał prać w spółkach na Cyprze, a potem inwestować w Polsce. Proceder trwał od 2012 do 2015 r.

W najbliższym czasie Dubieniecki i jego wspólnicy mieli uruchomić nowy biznes - sieć centrów meteorologicznych. Zapowiadali, że niewidomi z całej Polski otrzymają sprzęt, by co jakiś czas odczytywać temperaturę, ciśnienie itp. i przekazywać dane do centrali. Zwerbowano około tysiąca chętnych do pracy. Koszt ich wynagrodzeń miał pokrywać PFRON.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej