W Kłajpedzie trzeba patrzeć pod nogi, bo można potknąć się o język. W 2013 r. prezydent Litwy Dalia Grybauskaite odsłoniła tu chyba jedyny na świecie pomnik postawiony właśnie językowi. Niewysoka kwadratowa płyta, a na niej napis: "Przechodniu, zniknęło już pięć bałtyckich rodzin językowych. Pod twoimi stopami są umarłe słowa litewskie". Nic niemówiące już dziś Litwinom wyrazy wmurowano w chodnik. Prezydent mówiła: "Z siedmiu języków bałtyckich zostały tylko dwa - litewski i łotewski.
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej