Mamy dziś w Europie do czynienia z nową odsłoną "kwestii niemieckiej". W czasie kryzysu euro przeżywające, inaczej niż reszta Europy, ożywienie gospodarcze Niemcy wysunęły się na czoło kontynentu. Nie ma jednak zgody co do tego, na czym ta "nowa kwestia niemiecka" polega. Timothy Garton Ash pisał jesienią 2013 r., że chodzi o to, jak ten ogromny potencjał Niemiec wykorzystać dla Europy, a nie wbrew jej interesom.

Kryzys rosyjsko-ukraiński otworzył nowy rozdział "kwestii niemieckiej".
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej