Ośmiu klientów gabinetów psychoterapeutycznych na dziesięciu przychodzi po pomoc w ratowaniu swego zagrożonego związku. Statystyka ta odzwierciedla wielki niepokój o kondycję współczesnej rodziny, wyrażany przez liczne autorytety oraz badaczy społecznych. Jest się czym martwić. Pod względem liczby rozwodów doganiamy Zachód: w 2013 roku na 181 tys. zawartych małżeństw rozstało się 66 tys. par. To prawie jedna trzecia. A więc co trzeciemu (i co trzeciej) spośród wcześniej zakochanych rozpada się związek i wniwecz obracają się plany życiowe.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej