Guy Standing - ur. w 1948 r., ekonomista, autor właśnie wydanego w Polsce "Prekariatu. Nowej niebezpiecznej klasy". Specjalizuje się w zagadnieniach rynku pracy.

GUY STANDING: Nie wygląda pani jak na zdjęciu.

KATARZYNA WĘŻYK: Słucham?

- Tym z pani profilu na Skypie. Wpatrzona w dal.

W świetlaną przyszłość? To było, zanim dowiedziałam się z pana książki, że jestem częścią prekariatu.

- To o czym porozmawiamy?

Zacznijmy może od podstaw. Czym jest prekariat?

- Jest efektem narodzin globalnej gospodarki rynkowej, wewnątrz której kształtuje się globalna struktura klasowa. Na jej szczycie znajduje się plutokracja, malutka mniejszość obrzydliwie bogatych oligarchów. 85 najbogatszych ma tyle, ile połowa ludności świata! Dużo, dużo niżej mamy salariat, czyli ludzi zatrudnionych na pełen etat, z przywilejami pracowniczymi i emeryturą. To z niego składała się klasa średnia. Miał być większością, ale coraz bardziej się kurczy, podobnie jak proletariat, czyli robotnicy pracujący na pełen etat w fabrykach. No, a najniżej jest właśnie prekariat. Jedyna klasa, której liczebność rośnie.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej