David Sieveking - ur. w 1977 r., niemiecki reżyser, autor filmów dokumentalnych "David chce odlecieć" i "Nie zapomnij mnie" o swojej chorej na alzheimera matce, którym zwyciężył w 10. Planete+ Doc Film Festival.

ŁUKASZ DŁUGOWSKI: Kiedy oglądałem twój film "David chce odlecieć", byłem wściekły.

DAVID SIEVEKING: Dlaczego?

Bo kolejny raz patrzyłem, jak religia oszukuje ludzi. Co ty czułeś, kiedy go kręciłeś?

- Nie było jednego uczucia, bo ten film ewoluował. Na początku wyruszyłem w duchową podróż, do medytacji transcendentalnej (TM) podchodziłem entuzjastycznie. Nie chciałem negatywnie się nastawiać, bo w jakimś stopniu wszystkie religie są do siebie podobne, katolicy wierzą w dziwne rzeczy, których nie można racjonalnie wytłumaczyć, i takie same dziwne wierzenia, jak latający jogini, mają wyznawcy medytacji transcendentalnej. Chciałem dać temu szansę. Poza tym byłem podekscytowany tym, że mogę poznać Davida Lyncha, który praktykuje tę medytację.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej