Bezpieczeństwo zbiorowe polega na mieszance zaufania i lęku: zaufania, że nasi sojusznicy są gotowi dla nas się poświęcić, i lęku, że podważenie czy złamanie zasad będzie nas słono kosztować.

Dziś w Europie mocno brakuje jednego i drugiego. Trudno zrozumieć, jak Komisja Europejska chce narzucić Rosji swoją wolę w sprawie Gazociągu Południowego, skoro do projektu przyłączyły się już Włochy, Austria, Bułgaria, Chorwacja, Węgry i Słowenia. Wygląda na to, że ambitne próby Unii Europejskiej, żeby tworzyć reguły rządzące europejskim rynkiem energii, spaliły na panewce.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej