NATO to sojusz militarny, organizacja polityczna, a częściowo także rodzaj religii. Łącznikiem jest tu system wierzeń, są też wspólne wartości i hierarchia. Podobnie jak religie także NATO boryka się z herezją i błędnymi dogmatami. A od czasu do czasu organizuje kościelne rady. To szczyty, na których próbuje dostosować swą doktrynę do zmieniających się okoliczności. Dzisiaj Sojusz zrywa z jednym z błędów - założeniem, że Rosja nie jest zagrożeniem. To z tego mylnego przekonania, powziętego 20 lat temu, wzięło się wiele innych herezji.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej