Jima Lucchese, prezesa firmy Echo Nest, spotykam przypadkiem na festiwalu reklamy w Cannes. Na pierwszy rzut oka to nietypowe miejsce jak na spotkanie z szefem niewielkiej firmy technologicznej. Ale tylko na pierwszy rzut oka.

Echo Nest mieści się w miasteczku Somerville w stanie Maryland. Zatrudnia 67 osób i małą armię komputerów, które słuchają muzyki i analizują każdy dźwięk. A do tego sprawdzają, czego słuchają internauci, jak się do tego odnoszą i jak to opisują.

- Potrafimy powiedzieć, w jakim nastroju są słuchacze, i zasugerować im piosenkę - mówi Jim Lucchese.

Dlatego w kwietniu tego roku jego firmę kupił Spotify, największy serwis odsłuchowy, z którego korzysta ponad 40 mln osób na całym świecie. Dzięki technologiom Echo Nest Spotify chce lepiej poznać swoich słuchaczy, żeby trafnie polecać im muzykę i serwować coraz więcej reklam. Biegasz - dostaniesz playlistę do biegania od producenta butów sportowych. Imprezujesz? Proszę bardzo, w środku imprezy usłyszysz reklamę rumu.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej