Podczas gdy Europa z zapartym tchem czeka na wynik przyszłotygodniowych wyborów do Bundestagu, Niem-cy znacznie mocniej ekscytują się zmianami w strategii Bayernu Monachium pod wodzą nowego trenera Pepe Guardioli.

Z zewnątrz Niemcy wyglądają jak europejskie mocarstwo, ale od środka widać, jakie są zaściankowe. Społeczeństwo, narzekają gazety, pogrążone jest w politycznym letargu. Ale czy można się dziwić Niemcom, że ciesząc się najniższym w historii bezrobociem i suchą nogą przechodząc przez bagno kryzysu europejskiego, nie podzielają opinii o przełomowym charakterze tegorocznych wyborów?
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej