Agnieszka Kublik: Jaką jest pani feministką - liberalną czy społeczną?

Prof. Magdalena Środa: Raczej liberalną.

Co ma pani do zaproponowania konserwatystkom?

- ''Chodźcie z nami!'', choć wiem, że to trudne. My, liberałki, walczymy o przestrzeń dla kobiet, które chcą mieć wybór. Konserwatystki nie chcą wybierać, chcą się zdać na tradycję. Powtarzać wzorce, żeby było, jak drzewiej bywało

Nie, one wybierają: macierzyństwo, rodzinę.

- Nie wybierają, tylko zdają się na los. Liberałkom chodzi natomiast o możliwość wyboru. Jeśli ktoś siedzi w domu, wierzy w ''wieczne powołanie kobiet'', to już nie ma wyboru.

Nie siedzi w domu, haruje: zajmuje się dzieckiem, gotuje, pierze, sprząta, robi zakupy.

- Wszystkie zajmujemy się dziećmi, gotujemy, sprzątamy Tylko konserwatystki uważają, że to jest zgodne z naturą, a liberałki domagają się wyceny tej pracy lub dzielenia się nią z partnerem. Kobieta wykonuje w domu kilkadziesiąt zawodów! Jej mąż - jeden, i to on zarabia. To niesprawiedliwe
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej