Jego wyobrażenie o szczęściu spełnia się o 11 rano, z Hitchcockiem przed oczami i puszką piwa w dłoni. Zdarzyło mu się nie wychodzić z prywatnej sali projekcyjnej przez dziewięć dni, podczas których wraz z raperem RZA obejrzał 49 filmów. Trzyma w domu 40 tys. płyt DVD i 5 tys. CD, głównie z filmowymi ścieżkami dźwiękowymi. Wszystkożerny. Pochłania spaghetti westerny, blaxploitation i włoski horror, rozgadane intelektualne kino Erica Rohmera i klasyczne gatunkowe Howarda Hawksa, w jego kolekcji 1000 tytułów japońskich i 300 chińskich królują latający mistrzowie sztuk walki. Zbiera opakowania po płatkach śniadaniowych oraz komiksy, oglądanie, czytanie i słuchanie nie zajmuje go tylko wtedy, gdy sam pracuje - wymyśla, kręci, pisze. A pisze wszędzie, bez przerwy. Na każdą książkę potrzebuje dwa razy więcej czasu niż normalny człowiek, bo w trakcie lektury kombinuje, jak by ją sfilmował.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej