Adam Michnik: Wodzem pozostał do śmierci.


Z pewnością był osobowością niebanalną. Stefan Kisielewski powiedział mi kiedyś, że Piasecki to znakomity gracz, który jednak w kolejnych rozdaniach kart otrzymuje same blotki. Nie miał więc widoków na prawdziwy sukces.

Nie rozumiałem, jaki miał naprawdę system wartości - z pewnością był zwierzęciem politycznym: grał o władzę i grał z władzą. Miał temperament przywódcy, umiał skupiać wokół siebie ludzi, którzy ufali mu niemal ślepo.
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej