Z ulicy jej nie widać, ale wjeżdżając windą na drugie piętro budynku wciśniętego między domy w dzielnicy handlowej Tajpej, ląduję przed drzwiami z napisem "Rodzinna Świątynia Li". Cztery piętra zajmują biura świątyni, jej archiwa i ołtarze zastawione pozłacanymi postaciami oraz stelami.

Wielkie europejskie rody pysznią się drzewami genealogicznymi, które niekiedy sięgają czasów krucjat. Ród Li liczy sobie 2500 lat - 80 pokoleń. Jego protoplastą był mędrzec Laozi, czyli Li Er, współczesny antycznego Solona.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej