REUTERS / Peter Thomas Kto walczy o wspólną Europę

Nie chodzi tylko o pieniądze. Do niedawna obawy budził sowity rachunek, jaki reformy podejmowane pod wpływem kryzysu wystawiają demokracji. Wzmacnianie nadzoru Komisji Europejskiej nad polityką budżetową państw członkowskich i wprowadzanie sankcji za nieprzestrzeganie dyscypliny jest konieczne dla zapewnienia większej spójności gospodarczej UE.

Demokratyczna legitymizacja tych nowych reguł jest jednak wysoce wątpliwa, o czym od dłuższego czasu przypominają zastępy intelektualistów i niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej