1.

Sformułowanie o AK, NSZ, Żydach i powstaniu warszawskim było złe, za co przepraszam. Przede wszystkim pisząc, że AK i NSZ mordowały, nie miałem na myśli organizacji, ale niektórych należących do nich ludzi.

Wypadki morderstw były. Były również - obok postaw pozytywnych - przejawy antysemityzmu. Nie próbuję wyważać zapisanych w źródłach doświadczeń pozytywnych i negatywnych, poprzestaję na stwierdzeniu, że były i jedne, i drugie. Bez szczegółowej wiedzy o doświadczeniach negatywnych nie bylibyśmy w stanie zrozumieć poczucia fizycznego zagrożenia ze strony AK, obecnego w niektórych żydowskich relacjach.

Nie piszę, co chciałbym z naciskiem zaznaczyć, syntezy stosunków polsko-żydowskich w powstaniu warszawskim. Zbieram źródła (niektóre z nich wcześniej nie publikowane) dotyczące jedynie fragmentu tych stosunków. Przedstawiam i próbuję wyjaśnić epizody najczarniejsze.
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej