Rys. Jan Kalwejt

Zebranie w szkole mojego syna ciągnęło się już drugą godzinę.

- Czy jedzenie w stołówce jest ekologiczne? - zapytała jakaś mama. - Które surowce są atestowane?

Szefowa fundacji prowadzącej kuchnię cierpliwie tłumaczyła auli wypełnionej rodzicami z podwarszawskiej klasy średniej: tak, kurczaki są atestowane. Są z wolnego wybiegu. Wszystkie surowce ekologiczne.

- Wyobraźmy sobie, że moje dziecko rozchoruje się rano i nie zje obiadu.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej