Alona Szostak, Ewelina Stepanczenko-Stolorz, Wojciech Stolorz w scenie wyrywania dziecka z brzucha

"Położnice szpitala św. Zofii" - mieszankę operetki, lewicowej publicystyki, musicalu i pamfletu - oglądałem jak senny koszmar. Zatykało, dusiło. Niby wiedziałem, że czeka mnie chłosta, ale co innego poczuć rózgi. Bo "Położnice" Pawła Demirskiego w reżyserii jego żony Moniki Strzępki to biczowanie najgłośniejszej bodaj kampanii społecznej III RP - "Rodzić po ludzku". Byłem jej współtwórcą, użyliśmy siły "Gazety Wyborczej", by zrobić z niej ruch kobiecego buntu, który odmienił polskie szpitale.

Św. Zofia - laureatka naszej akcji sprzed lat, znak firmowy "rodzenia po ludzku". Najbardziej oblegany, najdroższy i snobistyczny szpital publiczny w Polsce. Rodzą tam nawet tacy antykapitaliści jak Strzępka i Demirski (dalej: S&D).

Wszystkie dzieci uszkodzone
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej