Elewacja domu przed przebudową


Dla kogo ten dom?

- Dla reżyserki Niki Burns, właścicielki czterech teatrów w Londynie. Jej mąż - Marc - jest adwokatem. Kupili dwa wiktoriańskie domy w dzielnicy Hampstead. I postanowili je przebudować.

Dwa? Po co?

- Jeden dla siebie, drugi na wynajem.

I nie szkoda przebudowywać wiktoriańskie domy?

- Są niewygodne, mają po pięć pięter i na każdym - dużo małych pomieszczeń. Wyburzyć nie wolno. I słusznie, bo to zabytki.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej