Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Rok 1995, Zygmunt Solorz, właściciel Polsatu, pierwszej wówczas ogólnopolskiej prywatnej telewizji.

- To burak - mówi wytrawny znawca polskiego biznesu i biznesmenów. - I kutwa - dodaje. - Obiad je najchętniej w restauracji U Mikulskich w Wiązownie. Zupa pomidorowa, kotlet schabowy, kompot. Wyjmuje gruby zwitek banknotów jak jakiś cinkciarz i płaci - 30 zł. Zupełnie bez klasy. Tyle Kulczyk daje napiwku, i to nie w złotych, ale w euro.
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej