"Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać"

red.
2010-01-18, ostatnia aktualizacja 2010-01-17 21:15

Zapisy do lekarza wcale nie oznaczają, że można przyjść na konkretną godzinę. Bo lekarz może się spóźnić i wyrzucić pacjentkę z gabinetu - przeczytaj list czytelniczki, którą to spotkało.

Lekarz
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Lekarz
SERWISY
Przychodnia wojskowa blisko placu Politechniki Warszawskiej może się poszczycić dobrą organizacją i niewielkimi kolejkami. Po dojściu do rejestracji pacjent czuje się "zaopiekowany". Patrzę na tablicę wykazu specjalistów i zadowolona myślę, że znalazłam dobre miejsce. Jest siedem po ósmej. Jestem zapisana do kardiologa na 8, ale z numerkiem 2., więc jestem spokojna, że pierwszy pacjent jest pewnie w gabinecie. Pod nim kilkoro ludzi. Jednak pani doktor T. jeszcze nie ma. Tłumaczymy sobie, że korki. Czekamy. Dziesięć po 8, piętnaście, dwadzieścia. Mnie powoli rośnie ciśnienie, bo nie znoszę nieszanowania ludzkiego czasu. Idę zasięgnąć języka u pań w rejestracji. Dowiaduję się, że to normalne i ta doktor zawsze się spóźnia. Nie mogę zrozumieć, że skoro ta pani zawsze się spóźnia, to czemu pacjenci są zapisywani na 8?

Ok. 9 pojawia się pani doktor T. i bez dzień dobry, przepraszam wchodzi do gabinetu. Jakby tego było mało, kiwa na stojącą dotąd z boku panią (z pewnością nieposiadającą numerka) i zaprasza ją do gabinetu. Zdziwiona pukam, by dowiedzieć się, kiedy pani dr T. zacznie przyjmować zapisanych pacjentów. Zostaję ofuknięta, mam siedzieć i czekać.

Po 9 pani T. zaczyna przyjmować. Wizyta - pożal się Boże. Więcej dowiedziałam się od lekarza pierwszego kontaktu. Na pytanie, czy lek, który biorę na serce, może być brany podczas ciąży, słyszę: "Chyba tak". Żadnego wywiadu środowiskowego, dodatkowych pytań. Zostaję skierowana na EKG i mam po nim wrócić. To nie można zrobić najpierw EKG, by na wizytę wejść raz a dobrze? "Przemiłe" panie w EKG informują, że przecież pracują od 11, i z łaski wykonują mi badanie. Wracam. Pani dr T., wypuszczając pacjenta z gabinetu, prosi mnie z EKG. Mam na ręku kurtkę, której podczas wizyty nie miałam, ale teraz trzymam gotową do założenia. Pani dr T. syczącym głosem pyta, czy wiem, co to szatnia. Mam dość. Odpowiadam, czy pani doktor wie, że jak się pracuje od 8, to się przychodzi na 8, a nie na 9?! Zostaję wyrzucona z gabinetu. Stracony poranek, zszargane nerwy. Nie zgadzam się na takie traktowanie i leczenie.

Dzwonię do przychodni wojskowej i na ręce zastępczyni dyrektora składam skargę. Pani jest bardzo miła i wyraża zrozumienie. To nie pierwsza skarga na panią T.

Jeszcze tego samego dnia jestem w prywatnej klinice u kardiologa. Panie w rejestracji podobnie miłe, ale lekarz poświęca mi prawie 20 minut. Pyta o wszystko, rozwiewa wątpliwości. Ustawia leczenie i kieruje na badania. Przede wszystkim zmienia lek. Bo tego leku NIE POWINNO brać się w ciąży. Teraz wiem, że jestem pod dobrą opieką. Płacę podatki, ZUS, zdrowotne i mimo to muszę uciułać na prywatnego kardiologa, ale wiem, że warto.

Agata Długołęcka

Przychodnia odpowiada

Postępowanie wyjaśniające potwierdziło fakt spóźnienia się kardiologa. W związku z powtarzającymi się skargami na tego lekarza przeprowadzono z nim rozmowę dyscyplinarną oraz wyciągnięto konsekwencje służbowe w postaci zmniejszenia wymiaru zatrudnienia w przychodni. Za powstałe nieprawidłowości za pośrednictwem "Gazety" serdecznie przepraszamy naszą pacjentkę.

Włodzimierz Aleksandrowicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej dla Pracowników Wojska przy ul. Nowowiejskiej

Przeczytaj także: Ma być więcej pieniędzy na leczenie



Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
  • "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" blendyks 18.01.10, 14:55

    W Enel Medzie w Blue City przyjmuje starsza kardiolog. Niestety dużo lepszą, fachową obsługę z pełną informacją i skierowaniami na bodaj sześć a nie dwa badania miałem w tej samej firmie ale»

  • "Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać" kr-ok 18.01.10, 19:57

    Wszystkich nie zadowolonych zapraszam do Jelcza -Laskowic do NZOZ Medicor dopani doktor Małgorzaty Szten co prawda kolejki do niej bywają ale do takiejlekarki warto trochę poczekać.»

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1