Powiem więcej - nawet koszty "hotelowe" pobytu w szpitalu (utrzymanie sprzątania, kuchni, pralni, zmiany pościeli etc.) powinny być płatne, choć oczywiście wyceniane w standardzie "non profit". Na to prawie każdego byłoby stać - a w wyjątkowych wypadkach do refundacji powinna się włączyć pomoc społeczna.
Dlaczego tak uważam? Bo na pewno nikogo nie stać na piekielnie drogie zabiegi i leczenie w trudnych przypadkach! W tych sytuacjach nie ma wyboru czy wydać kilka czy kilkanaście złotych (które już będąc zdrowym, można jakoś odrobić, chociażby oszczędnością) - tam jest wybór żyć czy umrzeć. Służba zdrowia jest konstytucyjnie bezpłatna - ale bezpłatne powinno być samo leczenie (diagnozowanie i ordynowanie kuracji przez lekarza plus pielęgniarska opieka w szpitalu), a nie techniczne utrzymanie budynku przychodni czy szpitala, czy karmienie pacjenta w szpitalu (przecież w domu i tak sam by się musiał odżywiać). Powinniśmy mieć zagwarantowaną opiekę medyczną w tych przypadkach, w których ze względu na wysoki koszt sami nie jesteśmy w stanie jej opłacić. W pozostałych przypadkach powinniśmy się do leczenia dokładać.