7. Mam prawo do opieki duszpasterskiej i umierania w godności

oprac. dr Dorota Karkowska, Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej
2009-12-09, ostatnia aktualizacja 2009-12-09 18:54

Kiedy przebywam w szpitalu lub innej placówce medycznej (np. hospicjum), mam prawo do opieki duszpasterskiej. Mam prawo wiedzieć, jakiego wyznania kapelani pracują w szpitalu, gdzie i kiedy mogę ich spotkać, kiedy i gdzie odbywają się nabożeństwa.

Zawsze mogę osobiście skontaktować się z opiekunem duchowym wyznawanej przez siebie religii. A w sytuacji zagrożenia życia mam prawo wymagać, by szpital niezwłocznie go zawiadomił.

Korzystając z opieki duszpasterza mojego wyznania, nie mogę naruszać praw innych pacjentów ani ich niepokoić. W wielu szpitalach są osobne miejsca spotkań z duchownymi. Jeżeli jestem obłożnie chory i nie mogę zostać przewieziony do osobnego pomieszczenia, mam prawo porozmawiać z duchownym za parawanem.

Możliwość spotkania z osobą duchowną bywa szczególnie ważna, gdy moje życie dobiega końca.

Jeśli rokowania są dla mnie niepomyślne, mam prawo o tym wiedzieć. Ale mam także prawo odmówić wszelkich rozmów na ten temat.

Do końca mam prawo do tego, by jakość mojego życia była podnoszona przez łagodzenie bólu i cierpienia, a także przez troskliwą pielęgnację. Jeśli przebywam na oddziale opieki paliatywnej w szpitalu lub pod opieką hospicjum, ja i moi bliscy mamy prawo skorzystać ze wsparcia psychologa.

Lekarz ma obowiązek podtrzymywać moje życie, nawet jeżeli wcześniej wyraźnie zażądałem, że nie życzę sobie utrzymywania mnie przy życiu, gdy np. jestem w śpiączce. Lekarz natomiast powinien rozważyć, czy jeśli nic już się nie da zrobić, bym wyzdrowiał - celowe jest przedłużanie mojego umierania. Jego obowiązkiem jest bowiem dbać o jakość mojego kończącego się życia i szanować prawo do godnej śmierci.

Eutanazja - czyli pomoc w umieraniu - jest w Polsce przestępstwem.

Może się zdarzyć, że umrę nagle i rodzina nie zdąży się na to przygotować. Personel medyczny zawsze powinien otoczyć opieką moją rodzinę, a moje ciało potraktować z szacunkiem.

Po śmierci ciało może zostać jednak poddane sekcji. Rodzina może prosić o jej zaniechanie, ale ostateczna decyzja należy do lekarza. Jeżeli nie życzę sobie, by po mojej śmierci wykonywano sekcję, muszę wyrazić sprzeciw na piśmie - na odrębnej kartce - lub zapisać w dokumencie, na podstawie którego otrzymuję świadczenia, ewentualnie poprosić o odnotowanie mojej woli w dokumentacji medycznej w szpitalu. Mogę też wyrazić ustny sprzeciw przy świadkach.

Szpital może wykonać sekcję mimo sprzeciwu, jeśli pacjent zmarł przed upływem 12 godzin od przyjęcia do szpitala albo zachodzi podejrzenie, że zmarł w wyniku przestępstwa.

Po śmierci moje organy mogą zostać pobrane do przeszczepu bez pytania mojej rodziny o zgodę. Jeżeli nie chcę być dawcą narządów, muszę to zgłosić poprzez wpis w centralnym rejestrze zgłoszonych sprzeciwów (www.poltransplant.org.pl) albo złożyć pisemne oświadczenie podpisane przez co najmniej dwóch świadków. W każdej chwili mogę zmienić zdanie i wycofać swój sprzeciw.

Szpital jest zobowiązany poinformować o śmierci pacjenta osobę wskazaną przez pacjenta w dokumentacji.

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1