2. Mam prawo wiedzieć, na co choruję, jakie jest proponowane leczenie i rokowanie, a jeśli mam wątpliwości, mam prawo poprosić o inną opinię lub o zwołanie konsylium lekarskiego

oprac. dr Dorota Karkowska, Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej
2009-12-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-02 10:31

Prawo do informacji jest prawem moim, nie mojej rodziny. To ja jako pierwszy mam wiedzieć, co mi dolega, jakie leczenie proponuje lekarz i jakie jest rokowanie. Oczekuję, że lekarz, rozmawiając ze mną, wyjaśni mi wszystko w sposób zrozumiały, a jeżeli mam wątpliwości, czy dobrze zrozumiałem, powtórzy. To bardzo ważne, bo ja nie studiowałem medycyny, a jeśli jestem przerażony, mogę mieć problem z koncentracją uwagi.

Lekarz powinien okazać mi cierpliwość, gdy przedstawiam dolegliwości. Musi zaznajomić mnie z planem leczenia i wyraźnie zaznaczyć, które świadczenia są bezpłatne, za które trzeba część dopłacić, a które w całości obciążają mnie zgodnie z ogólnodostępnym cennikiem.

Jedynie wtedy, gdy mam pełne informacje i znam rokowanie, mogę wyrazić świadomą zgodę na proponowane leczenie bądź świadomie się mu sprzeciwić.

Jeżeli trzeba przeprowadzić zabieg, mam prawo wiedzieć, na czym on polega i jakie powikłania można przewidzieć. Powinienem być także poinformowany o tym, na czym polegać ma zalecane badanie diagnostyczne (np. gastroskopia) i że mam prawo się nie zgodzić na nie.

Jeżeli mam 16 lub 17 lat, wyrażam zgodę razem z rodzicami. Jeśli nie mam jeszcze 16 lat - zgodę wyrażają za mnie rodzice.

Zgodę wyrazić mogę ustnie. Tylko na zabieg zwiększonego ryzyka (np. operację) lekarz może poprosić mnie o zgodę na piśmie. Nikt nie może podsuwać mi w szpitalu zgody in blanco na wszystko, co będzie mi proponowane podczas pobytu w szpitalu.

Mam prawo także zrezygnować z informacji - wtedy wyraźnie mówię lekarzowi, że nie chcę wiedzieć, i nie muszę wyjaśniać dlaczego. Lekarz nadal będzie prosił mnie o zgodę na zabiegi, może też poprosić, bym pisemnie oświadczył, że rezygnuję z informacji.

Mam prawo upoważnić do informacji o moim zdrowiu bliską mi osobę. I nie musi to być nikt z rodziny. Najlepiej zrobić to z wyprzedzeniem, by uniknąć sytuacji, gdy jestem nieprzytomny np. w wyniku wypadku samochodowego, a lekarz nie wie, komu ma przekazać informacje o moim stanie zdrowia i kogo prosić o zgodę. Namiary na wskazaną osobę mogę wpisać w dokumencie, na podstawie którego uzyskuje świadczenie, albo podać przy pierwszej wizycie u lekarza czy w szpitalu. Mogę też nosić przy sobie odrębną kartkę z takim oświadczeniem. Jeżeli nikogo nie upoważnię, a stracę przytomność, lekarz sam podejmie decyzje o moim leczeniu.

Nowością w ustawie o prawach pacjenta jest moje prawo żądania dodatkowej opinii lekarskiej lub konsultacji, z którego mogę skorzystać, gdy mam wątpliwości co do diagnozy mojego lekarza. Może mi on odmówić, jeżeli uzna, że moje żądanie jest bezzasadne - musi wtedy jednak odnotować ten fakt w mojej dokumentacji.

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1