Prawo do informacji jest prawem moim, nie mojej rodziny. To ja jako pierwszy mam wiedzieć, co mi dolega, jakie leczenie proponuje lekarz i jakie jest rokowanie. Oczekuję, że lekarz, rozmawiając ze mną, wyjaśni mi wszystko w sposób zrozumiały, a jeżeli mam wątpliwości, czy dobrze zrozumiałem, powtórzy. To bardzo ważne, bo ja nie studiowałem medycyny, a jeśli jestem przerażony, mogę mieć problem z koncentracją uwagi.
Lekarz powinien okazać mi cierpliwość, gdy przedstawiam dolegliwości. Musi zaznajomić mnie z planem leczenia i wyraźnie zaznaczyć, które świadczenia są bezpłatne, za które trzeba część dopłacić, a które w całości obciążają mnie zgodnie z ogólnodostępnym cennikiem.
Jedynie wtedy, gdy mam pełne informacje i znam rokowanie, mogę wyrazić świadomą zgodę na proponowane leczenie bądź świadomie się mu sprzeciwić.
Jeżeli trzeba przeprowadzić zabieg, mam prawo wiedzieć, na czym on polega i jakie powikłania można przewidzieć. Powinienem być także poinformowany o tym, na czym polegać ma zalecane badanie diagnostyczne (np. gastroskopia) i że mam prawo się nie zgodzić na nie.
Jeżeli mam 16 lub 17 lat, wyrażam zgodę razem z rodzicami. Jeśli nie mam jeszcze 16 lat - zgodę wyrażają za mnie rodzice.
Zgodę wyrazić mogę ustnie. Tylko na zabieg zwiększonego ryzyka (np. operację) lekarz może poprosić mnie o zgodę na piśmie. Nikt nie może podsuwać mi w szpitalu zgody in blanco na wszystko, co będzie mi proponowane podczas pobytu w szpitalu.
Mam prawo także zrezygnować z informacji - wtedy wyraźnie mówię lekarzowi, że nie chcę wiedzieć, i nie muszę wyjaśniać dlaczego. Lekarz nadal będzie prosił mnie o zgodę na zabiegi, może też poprosić, bym pisemnie oświadczył, że rezygnuję z informacji.
Mam prawo upoważnić do informacji o moim zdrowiu bliską mi osobę. I nie musi to być nikt z rodziny. Najlepiej zrobić to z wyprzedzeniem, by uniknąć sytuacji, gdy jestem nieprzytomny np. w wyniku wypadku samochodowego, a lekarz nie wie, komu ma przekazać informacje o moim stanie zdrowia i kogo prosić o zgodę. Namiary na wskazaną osobę mogę wpisać w dokumencie, na podstawie którego uzyskuje świadczenie, albo podać przy pierwszej wizycie u lekarza czy w szpitalu. Mogę też nosić przy sobie odrębną kartkę z takim oświadczeniem. Jeżeli nikogo nie upoważnię, a stracę przytomność, lekarz sam podejmie decyzje o moim leczeniu.
Nowością w ustawie o prawach pacjenta jest moje prawo żądania dodatkowej opinii lekarskiej lub konsultacji, z którego mogę skorzystać, gdy mam wątpliwości co do diagnozy mojego lekarza. Może mi on odmówić, jeżeli uzna, że moje żądanie jest bezzasadne - musi wtedy jednak odnotować ten fakt w mojej dokumentacji.