Ja i moja choroba

gw
2010-09-12, ostatnia aktualizacja 2010-09-11 11:55

W poniedziałek Krzysztof Krauze, reżyser m.in. "Długu", "Mojego Nikifora" i "Placu Zbawiciela", opowiedział w "Gazecie" o swojej walce z rakiem prostaty i przedstawił swój osobisty "Antyrakowy dekalog":

Krzysztof Krauze
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Krzysztof Krauze

1. Badaj się - choć trudno w to uwierzyć, nie jesteś nieśmiertelny.
2. Rak to nie wyrok.
3. Nie szukaj najlepszego lekarza - szukaj dobrego.
4. Zasięgnij drugiej opinii.
5. Nie zadowalaj się diagnozą urologa, chirurga, nefrologa ani nikogo, kto nie jest specjalistą do raka. Jeżeli masz raka - idź do onkologa.
6. Nie odtrącaj rodziny i bliskich.
7. Szukaj wsparcia.
8. Bądź gotów dużo w swoim życiu zmienić.
9. Pytaj, szukaj, drąż.
10. Myśl pozytywnie!



Prosimy o listy

Ułóżmy wspólnie antyrakowy poradnik dla zdrowych i chorych: najprawdziwszy, bo poparty doświadczeniem waszym i waszych bliskich.

E-mail: leczyc@wyborcza.pl.

Piszcie też nas: "Leczyć po ludzku", "Gazeta Wyborcza", ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa

Wcale nie jestem wdzięczna rakowi

Dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii, powiedział mi kiedyś: - Jeżeli ktoś pani powie, że ma pani przed sobą trzy miesiące życia, to niech pani ucieka na drugą stronę ulicy!

Ma rację Krzysztof Krauze, gdy podkreśla, jak wiele zależy od naszej woli przeżycia. Każdy, kto ma raka, odbija się w jego "Antyrakowym dekalogu" jak w lustrze. Kilka rzeczy trzeba jednak dopowiedzieć.

Podobnie jak pan Krzysztof uważam, że w jakiś sposób tego raka lubię - dzięki niemu przeżyłam w pełni swoje człowieczeństwo i doznałam różnych uczuć - od lęku, przerażenia, rozpaczy po przyjaźń, miłość, lojalność, wsparcie.

Zawsze byłam otoczona ludźmi, ale nagle zobaczyłam, że jest ich aż tylu. Kiedyś policzyłam: przychodziło do mnie do szpitala - i to prawie codziennie - 40 osób. Wtedy sama złapałam się na myśli: do łóżek ilu z nich pielgrzymowałabym tak jak oni, a ile razy powiedziałabym sobie, że dzieci, że mąż, że praca, albo "a może ona nie chce"?

Ale umówmy się: wcale nie jestem wdzięczna rakowi, że przyczepił się akurat do mnie. Życie jest wystarczająco trudne z jego przemijaniem, z utratą bliskich ludzi. To, że chory w końcu akceptuje chorobę, że ją oswaja i potem się jej przeciwstawia, że próbuje przejąć nad nią kontrolę, to forma samoobrony, przystosowania do sytuacji, ale przecież nie jego wolny wybór.

Oswajanie choroby, próba przejęcia nad nią kontroli może polegać np. na przystąpieniu do grupy wsparcia czy stowarzyszeń walczących z rakiem. Nie jest jednak tak, jak pisze Krzysztof Krauze, że "stopień całkowitych wyleczeń w przypadku kobiet z rakiem piersi jest o połowę wyższy, jeżeli należały do grupy wsparcia". Takich badań nie ma. Jak wiadomo, jest kilka typów raka piersi - hormonozależne (rokujące najlepiej - miałam szczęście), herceptynozależne (jest już lekarstwo - herceptyna) czy związane z mutacją genów BRCA1, BRCA2. I jest wreszcie tzw. rak potrójnie negatywny i tu medycyna na razie jest bezsilna. Jak mówi dr Anna Niwińska, przede wszystkim jest on słabo wykrywalny w badaniu mammograficznym, ma niekorzystny naturalny przebieg, guz rośnie szybciej niż inne nowotwory.

Owszem, są badania dowodzące skuteczności psychoterapii. Bycie w grupie też pomaga - pozwala odbudować na nowo swą utraconą kobiecość, zaakceptować nową rolę - chorej.

Jednak rozpowszechnienie opinii o tym, że rak z choroby śmiertelnej stał się chorobą przewlekłą, zaowocowało, niestety, także tym, że kobiety wcale nie biegną na mammografię, bo myślą: - Skoro wyleczalny, to nie ma problemu.

Może trochę przesadziliśmy z tym oswajaniem?

Anna Mazurkiewicz

Dziennikarka, pisarka, autorka książki „Jak uszczypnie, będzie znak”. Raka zdiagnozowano u niej w 1996 r.

Wstawaj, młody, i chodź pogadać!

Wpisałem do wyszukiwarki internetowej hasło „rak jądra”. Wszystkie objawy się zgadzały. Ale natychmiast to wyparłem. Myślałem: To nie może być rak, to na pewno tylko obrzęk, za dużo jeżdżę na rowerze.

Poruszyło mnie w poniedziałkowej "Gazecie" wyznanie Krzysztofa Krauzego: "Bardziej niż raka bałem się na wakacjach rekina". Ze mną było podobnie.

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1