Zdrowe stopy latem

Margit Kossobudzka
2010-08-01, ostatnia aktualizacja 2010-07-30 16:46

Pokaż stopę kochanie, a powiem ci kim jesteś. Większości z nas zależy na tym, by stopy były zadbane, palce proste, paznokcie wypielęgnowane. Dla wielu mężczyzn ładne stopy to wielki atut kobiety. I vice versa. Ale jak je pokazywać, gdy są zniekształcone, bolą, swędzą, puchną? Co im dolega i jak je leczyć?

Na grzybicę stóp może cierpieć nawet 30 proc. Polaków.
Na grzybicę stóp może cierpieć nawet 30 proc. Polaków.
ZOBACZ TAKŻE
Haluksy, czyli paluchy (duże palce u stóp) koślawe, są chorobą dotyczącą przede wszystkim kobiet. Utarło się, że winne są upodobania pań do chodzenia w butach na wysokich obcasach. Podniesienie pięty o kilka, a czasem kilkanaście centymetrów powoduje przeciążenie przedniej części stopy. Żeby jakoś to zrekompensować, przód stopy poszerza się, co prowadzi do tego, że obniża się poprzeczny łuk stopy. Dodatkowo, jeśli szpilki mają szpiczaste czubki, siła, z jaką naciskamy na stopę, powoduje jeszcze większy ucisk na paluch. To wszystko zmienia sposób, w jaki pracują mięśnie stopy. Trzeba pamiętać, że stopy to nasze amortyzatory - usiłują tak się dostosować, byśmy jak najlepiej trzymali równowagę. Gdy nosimy buty na wysokich obcasach, ciężar ciała rozkłada się nierównomiernie, a paluch przestaje być dość silnym punktem podparcia w czasie chodu.

Wysokie obcasy sprzyjają haluksom, ale nie są jedyną przyczyną ich powstawania. Rozwojowi tej dolegliwości sprzyja także nadwaga i wielogodzinna stojąca praca. Poza tym skłonności do powstawania koślawych paluchów są dziedziczne - w takich rodzinach istnieje tendencja do rozluźniania się struktur stabilizujących stopę.

Haluksy są nie tylko brzydką deformacją stopy. Zaburzają też prawidłowy sposób chodzenia, a przede wszystkim okropnie bolą. I dopiero ten ból oraz coraz większe trudności z kupnem butów skłaniają nas do wizyty u ortopedy. Boli nie tylko okolica palucha, ale też inne stawy w stopach. Od ucisku butów wokół główki i kości śródstopia tworzy się stan zapalny. Czasami ból jest tak dotkliwy, że chory ledwo stąpa. W takim przypadku niezbędna jest operacja.

Sposobów na zoperowanie haluksów jest dziś kilka. Wybór najlepszej dla nas jest uzależniony od wielkości deformacji, naszego wieku i stanu zdrowia. Dokonuje go jednak chirurg, a nie my. Nowoczesne metody, np. z zespoleniem kości specjalną blaszką, umożliwiają bardzo wczesne chodzenie z obciążaniem operowanej stopy. Już dwa-trzy dni po zabiegu można chodzić w specjalnym obuwiu. Z operacjami jest jednak problem. Panuje bowiem powszechne przekonanie, że wystarczają one tylko na kilka lat, po czym deformacja powraca. Niestety, tak rzeczywiście się zdarza. Większą gwarancję, że zabieg będzie jednorazowy i skuteczny, mamy wtedy, gdy jest on przeprowadzony na dość wczesnym etapie choroby i wykonuje go doświadczony lekarz.

Operacja i co dalej?

Po zabiegu czeka nas jeszcze rehabilitacja - dłuższa lub krótsza (średnio około sześciu tygodni) zależnie od zastosowanej metody operacji. Rehabilitacja polega zazwyczaj na ćwiczeniu stopy pod okiem rehabilitanta. Wykonuje on różne masaże, pomaga też nam wykonywać ćwiczenia np. z dużą piłką, z gumami, przy barierkach, na materacach. Do ćwiczeń dodawane są też inne zabiegi, np. jonoforeza. Polega ona na nasmarowaniu stopy specjalnym żelem i przepuszczaniu przez nią prądu o niskim napięciu.

Rehabilitacja jest dostępna w ramach NFZ. Tyle że zwykle potrzebna jest od zaraz, a tu trzeba czekać kilka miesięcy. Dlatego większość pacjentów decyduje się na prywatne zabiegi.

Po operacji należy także:

- chodzić wyłącznie w ortezie (jest to but kupowany w sklepie ortopedycznym na zlecenie od lekarza. Płacimy za niego sami - ok. 150 zł za parę). Trzeba się też liczyć z tym, że będziemy musieli wymienić nasze buty na większe o rozmiar, bo nawet przez kilka tygodni od zabiegu stopy mogą być nieco szersze;

- używać obu kul, żeby nie obciążać stopy;

- siedzieć z nogą uniesioną powyżej biodra, opierając ją na krześle lub fotelu; 

- po zdjęciu szwów robić zimne suche okłady kilka razy dziennie (kompres żelowy wielokrotnego użycia do kupienia w aptece - kosztuje kilka złotych);

- w trakcie rehabilitacji nie przeciążać stopy (zbyt intensywne ćwiczenia i nadgorliwość mogą spowodować uraz np. stawu skokowego).  Niektórzy ortopedzi są zdania, że jeśli haluksy nie są duże i dokuczliwe, wystarczy noszenie specjalnych wkładek ortopedycznych i wykonywanie korygujących ćwiczeń. Ale są i tacy, którzy twierdzą, że efekty takich zabiegów są krótkotrwałe i niewielkie. Zwykle jeżeli stopa ma tendencję do tworzenia palucha koślawego, to on i tak powstanie, niezależnie od naszych starań.

Płaskostopie dorosłych

Płaskie stopy kojarzą się nam głównie z dziećmi. To z nimi ganiamy po lekarzach i zachęcamy je do ćwiczeń korekcyjnych, żeby nie miały platfusa. Ale ta przypadłość nie jest zarezerwowana tylko dla maluchów, a prawidłowo zbudowana stopa nie jest nam dana raz na zawsze. Pod wpływem dodatkowych kilogramów, osłabienia mięśni i więzadeł czy noszenia złego obuwia płaskostopie może przydarzyć się osobie dorosłej.

Jak sprawdzić, czy nie mamy płaskich stóp? Najlepiej odcisnąć je na piasku lub zostawić mokry ślad np. na dużym kafelku w łazience czy choćby na asfalcie. Prawidłowo zbudowana stopa nie dotyka podłoża całą swoją powierzchnią - opiera się na trzech głównych punktach: pięcie, głowie pierwszej i piątej kości śródstopia. Wewnętrzna jej krawędź tworzy sklepienie, które amortyzuje wstrząsy powstające podczas chodzenia. W przypadku płaskostopia sklepienie stopy obniża się i ta niemal całą powierzchnią dotyka do podłoża. Efekt? Na piasku widzimy odciśnięty cały zarys stopy, a nie, jak być powinno, puste, nieodbite pole mniej więcej w środku śladu.

Są dwa rodzaje płaskostopia: podłużne (obniżenie łuku przyśrodkowego stopy) i poprzeczne (obniżenie łuku poprzecznego przedniego).

Wielu dorosłych bagatelizuje sprawę. Po co leczyć płaskie stopy w tym wieku? A jednak trzeba. Płaskie stopy bolą i puchną. Obrzęki obejmują także łydki. Od płaskich stóp może nas nieźle rozboleć kręgosłup. Zamiast więc zwalać winę za puchnące łydki na upały, a za bolący kręgosłup na zły materac, sprawdźmy, czy nie mamy płaskostopia. A jeśli tak, to co wtedy?

Trzeba odwiedzić ortopedę, który oceni, jak poważny mamy problem, i zaleci np. odpowiednie ćwiczenia. Warto też jak najczęściej chodzić boso po trawie, piasku, a nawet dywanie.

W skrajnych przypadkach płaskostopie podłużne może prowadzić do stanów zapalnych torebek i więzadeł, poprzeczne - do haluksów. Wtedy trzeba je leczyć operacyjnie. Modzele i nagniotki

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Zdrowe stopy latem foksterierka 02.08.10, 14:57

    He, no to miałam grzybicę, nawet nie wiedzialam:-) Dokladnie takie objawy jakw ostatnim akapicie, swędzenie między palcami i trochę złuszczonej skory.szybko przeszło i nie wróciło. Myślałam »

  • Re: Zdrowe stopy latem lizzy1 02.08.10, 14:57

    Ale akurat oni tak mają ;-)»

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego