Gazeta.pl > Leczyć po ludzku >  Listy

Teksty

Pokochajmy na nowo męża, żonę, dzieci, przyjaciela i siebie - listy

08-09-2010 17:22

Doświadczeni chorobą czytelnicy odpowiedzieli na nasz apel o podzielenie się swoimi przeżyciami i radami. Oto pierwsze listy

Leczenie przez nieinformowanie - list

02-04-2010 15:14

Dlaczego lekarze nie rozumieją, że pacjent poinformowany jest "łatwiejszy w obsłudze"? Dlaczego o zabiegu informuje mnie salowa, odmawiając mi obiadu?

Wolę śmierć niż takie życie

13-03-2010 16:52

Już trzy lata tułam się po zakładach opiekuńczo-leczniczych i dobrze poznałem życie w nich. Mam niesprawne ciało, ale sprawny umysł, widzę, słyszę i czuję. Jeśli mam zachować szacunek dla samego siebie, to wolę śmierć niż takie życie

Sfrustrowani pacjenci i... lekarze - listy

12-02-2010 14:42

Pacjenci: chorzy, nie informowani, co im jest i jak będą leczeni, więc przestraszeni. Ciągle w kolejkach. Ciągle walczą, o termin wizyty, o skierowanie... Jak uzdrowić ten system?

Chcecie mieć Amerykę za 120 zł miesięcznie? - list

12-02-2010 14:19

Polskie media, w tym "Gazeta", prowadzą nagonkę na służbę zdrowia. Może, zamiast nieustannego opisywania głupoty urzędników i bezduszności oraz niekompetencji lekarzy, zapoczątkowalibyście ogólnokrajową akcję edukacji społeczeństwa?

Chcę się tylko dowiedzieć, co mi jest - list

12-02-2010 14:18

Nigdy nie żaliłam się publicznie, ale dziś poczułam się dotkliwie obrażona i odarta z godności. Człowiek, którego pensja pochodzi z moich podatków, instytucja, którą finansuję z mojej niewielkiej wypłaty, pokazali mi, że mają mnie w poważaniu. Że najlepiej, żebym nie zawracała im głów. Nie wiem co robić.

Dlaczego nikt nie uratował Magdy? - list

22-01-2010 18:53

Nie ma żadnej realnej pomocy dla niedoszłych samobójców, nie ma żadnej pomocy dla ich bliskich. Jest za to stygmatyzacja, cierpienie i życie pogrążone w cieniu śmierci najbliższej osoby.

Ukochane dziecko czy płód bez szans na przeżycie - opinie

20-01-2010 13:22

Wstrząsający list pani Anny, która opowiedziała historię obciążonej poważną wadą genetyczną ciąży, poruszył internautów. Rozgorzała dyskusja o "prawdziwości" listu, o niemożności wykonania legalnej aborcji, i tego kto jest temu winien, o wygodnictwie współczesnego człowieka, który nie chce poddać się "woli Boga" i "miłości do chorego dziecka".

"Idziesz do lekarza? Masz siedzieć i czekać"

18-01-2010 10:00

Zapisy do lekarza wcale nie oznaczają, że można przyjść na konkretną godzinę. Bo lekarz może się spóźnić i wyrzucić pacjentkę z gabinetu - przeczytaj list czytelniczki, którą to spotkało.

Na wizytę u endokrynologa poczekam półtora roku

15-01-2010 18:04

Pod koniec listopada zapytałam w przychodni, czy już wiadomo, kiedy zaczną się zapisy do endokrynologa na 2010 r. Jakież było moje zdziwienie, gdy rejestratorka poinformowała mnie, że limit osób na pierwsze półrocze już się wyczerpał, bo zapisy zamiast w grudniu, zaczęły się we wrześniu

Nie wpuścili mnie z córeczką na zabieg

15-01-2010 18:03

U mojej siedmiomiesięcznej córeczki zdiagnozowano problemy z nerkami. Spędziłyśmy tydzień w szpitalu. Razem. Pielęgniarki pozwalały mi być przy badaniach, trzymałam ją na rękach, gdy pobierali jej krew. Oczywiście Maja płakała jak bóbr, ale przynajmniej był przy niej "swój".

Powinniśmy płacić za leczenie

15-01-2010 18:03

Od zawsze uważałem, że opieka medyczna powinna być częściowo odpłatna. Powinno się płacić po kilka złotych za wizyty w przychodniach, wypisanie recept, proste zabiegi. To nie jest wydatek, który może kogoś zrujnować - w końcu ile razy w roku przeciętny człowiek odwiedza lekarza i pobiera recepty?.

Czeka nas klęska humanitarna

15-01-2010 18:03

Jestem lekarzem rodzinnym na wsi. Prowadzę przychodnię i nie mogę znaleźć lekarza do pracy. Jeśli nie znajdę, będę wkrótce sam leczyć pięć tysięcy ludzi.

Zapomnieliśmy o farmaceutach

15-01-2010 18:02

Prowadząc dyskusje o leczeniu w Polsce mówi się głównie o lekarzach, zapominając o innych zawodach związanych z leczeniem.

Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list

08-01-2010 18:30

Byłam w ciąży. Chcianej ciąży. Świadomie podjęta decyzja. Dziecko kochane nawet nie od chwili poczęcia, ale od podjęcia decyzji. Sama radość i szczęście. W 12 tygodniu ciąży USG, tzw. genetyczne, i lekarz stwierdza, że jeden z markerów genetycznych, dokładnie przezierność karkowa (NT), przekracza normę. Norma jest do 3 mm, a w przypadku mojego dziecka były prawie 4 mm. "Może to być Down, może być jakaś inna trisomia" - słyszę. Szok. Co dalej? To miało być tylko badanie kontrolne, potwierdzające zakodowaną w nas, w rodzicach, wiarę, że dziecko jest zdrowe.

Dzieci chore na raka, pomóżmy im - list

07-01-2010 17:21

Zwracam się do Was jako do ostatniej deski ratunku. Przed znieczulicą, arogancją, głupotą. Brakiem empatii, szacunku i niedopełnianiem obowiązków. Przed krzywdą wyrządzaną pacjentom i ich bliskim.

Nie czułam się intruzem

12-12-2009 01:00

Dochodzę właśnie do zdrowia po przebytej pod koniec listopada operacji na oddziale chirurgii Szpitala Klinicznego nr 1 Pomorskiej Akademii Medycznej -Filia w Policach. I wiem, że chory w szpitalu nie musi być intruzem.

Cud prokreacji

12-12-2009 01:00

Rok 2005: Szczęśliwi trzydziestolatkowie z Warszawy decydujemy się na dziecko.

Nie czuję się winny, że... mój rak drenuje budżet

12-12-2009 01:00

Stajemy przed dylematem, czy pacjenci mają dopłacać do podstawowych procedur, czy ci z rzadszymi chorobami mają płacić (i to dużo!) za leczenie wysokospecjalistyczne

Umierała w szpitalu, ale nie była sama

09-12-2009 19:14

To nieprawda, że w szpitalu nie można umrzeć jak człowiek.

« poprzednia 1 2 3 następna »