O przyszłości Julii Donaldson zdecydowała książka otrzymana na piąte urodziny od ojca – gruby tom „The Book of Thousand Poems”. Zawarte w niej wiersze, czytane zachłannie przez całe dzieciństwo, uczyniły z niej autorkę niezliczonych rymowanek, poematów i piosenek.

Za młodu wraz z mężem – muzykalnym lekarzem – występowali w klubach folkowych. Nagrali nawet dwie płyty z utworami dla dorosłych słuchaczy.

Jej debiut literacki poprzedziły lata pisania piosenek do programów dziecięcych na zamówienie telewizji BBC.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej