Banda Czarnej Frotté (Skarpetki powracają!)
Justyna Bednarek
Ilustracje Daniel de Latour
Poradnia K, Warszawa
Wiek: 5+
Patronat „Książek”

Nie będę się krygować i powiem tylko: „Wreszcie! Skarpetki powracają!”. W trzecim tomie przygód Justyna Bednarek proponuje inną formułę. W dwóch poprzednich każdy rozdział był osobną opowieścią o kolejnej skarpetce, która czmychnęła z kosza z praniem w poszukiwaniu przygód i sensu życia. Zazwyczaj odnajdywała go, pomagając komuś w potrzebie – a to stając się etatowym duchem w starym pensjonacie, a to zastępując myszkom mamę. Teraz skarpetki się usamodzielniają – ludzie przestają im być potrzebni, by mogły przeżywać przygody.

Inaczej też niż w „Niesamowitych przygodach dziesięciu skarpetek” oraz „Nowych przygodach skarpetek” dostajemy jedną, podzieloną na 20 rozdziałów opowieść – o odysei Czarnej Frotté oraz skompletowanej podczas podróży skarpetkowej bandy. W podróży trafią na wyspę jednookiego Olbrzyma Tyrana, który więzi pojedyncze skarpetki w celu przerobienia ich na poduszeczki do igieł, na wyspę porzuconych smartfonów, antycznym eskalatorem wyruszą w podróż do gwiazd, gdzie poznają Kasjopeję oraz jej córkę Andromedę, by następnie zostać porwane przez syreny do podwodnego miasta. A to, rzecz jasna, nie koniec. Gdy w końcu docierają do długo poszukiwanej krainy na „E”, gdzie Czarna Frotté odnajduje dawno zagubioną siostrę, a pocerowany Blady Niko – eleganckiego brata, okazuje się, że podróż je zmieniła. Zamiast realizować marzenia innych, choćby najbliższych sobie osób, wolą spełniać własne. A to niebagatelna wiedza o samym sobie.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej