Przemysław Staroń - nauczyciel etyki, filozofii i wiedzy o kulturze w II LO w Sopocie, w 2018 zdobył tytuł Nauczyciela Roku. W trakcie uroczystości przyznania tego wyróżnienia zaprosił na scenę partnera.

Justyna Suchecka: Chociaż lekcje etyki odbywają się skoro świt albo popołudniami i trudno je zorganizować, chodzi na nie coraz więcej dzieci. Dlaczego?

Przemysław Staroń: Wersja prosta? Obecni uczniowie to pokolenie Z, które od najmłodszych lat miało dostęp do informacji z całego świata i któremu niełatwo im łatwo wmówić jedną wizję świata.

Ale warto też spojrzeć szerzej. Moim zdaniem wszystko zasadza się na tym, co francuski filozof Jean-François Lyotard nazwał upadkiem wielkich narracji. Wyjątkowość wizji, którą prezentuje Kościół katolicki, rozmyła się zupełnie, jego przekaz stał się męczący, irytujący, nieadekwatny, jak powie młody człowiek – przaśny. Religia katolicka nie ma mocy sensotwórczej, a postmodernistyczny człowiek, kolekcjoner wrażeń, nie jest jednak w stanie zbyt długo wytrzymać bez poczucia sensu. Kieruje zatem swoje kroki ku temu, co ten sens pomaga rozpoznać, ale nie robi tego w sposób banalny.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej