Zmorojewo
Jakub Żulczyk
Agora, Warszawa

„Zmorojewo” po raz pierwszy opublikowano w 2011 r., na kilka lat przed sukcesem, jakim okazała się dla Żulczyka powieść „Ślepnąc od świateł”. Dzięki popularności jej serialowej ekranizacji do łask mogą wrócić też inne powieści autora. W tym właśnie „Zmorojewo”. Zabierając się do swojej pierwszej powieści przygodowo-fantastycznej adresowanej do młodzieży, Żulczyk potraktował odbiorców poważnie. Pozwala się im zarówno bać, jak i śmiać, a to cenne połączenie.

Głównym bohaterem jest nastoletni Tytus, który niczym specjalnym się nie wyróżnia (takich bohaterów lubię najbardziej). Ot chłopak, który może trochę za dużo czasu spędza przed komputerem i zbyt często zaczytuje się w horrorach, zostaje zmuszony do spędzenia lata u dziadków na mazurskiej wsi (Żulczyk w podobnym miejscu spędził pierwsze lata życia). Nuda nudę pogania. Do czasu.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej