Dziecko potulne, wzorowe, wcielenie pobożnych życzeń opiekunów to figura z wosku, która nie porusza wyobraźni i budzi w najlepszym wypadku pobłażanie. Zanim jednak zgodzimy się co do tego, że dzieci NIEGRZECZNE skutecznie skolonizowały literaturę dla młodych, ustalmy, co rozumiemy pod tym słowem.

Trik: osierocenie

By można było się cieszyć wolnością do czynienia psot, należy najpierw zdjąć więzy domowej troski i tyranii, stąd wysyp SIEROTEK w literaturze – od Piotrusia Pana poczynając, na Harrym Potterze kończąc.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej